Logopeda przez internet

Jąkanie, seplenienie, nosowanie, czyli mowa manieryczna. Kto za to odpowiada? Słuchawki na uszach - mówi Ewa Latocha, terapeutka mowy metodą online, jedna z laureatek konkursu "Gazety" i Raiffeisen Banku "Pomysł na firmę"

 

Katarzyna Klukowska: Skończyła pani łódzką Filmówkę, by leczyć ludzi z seplenienia?

Ewa Latocha: Jestem aktorką, ale też dyplomowanym logopedą ze specjalizacją w dziedzinie neurologopedii. Przygotowanie aktorskie bardzo mi się przydało. Dzięki niemu jestem dobrym logopedą. Czy pani wie, że Filmówka to jedyna wyższa uczelnia, z której można wylecieć za złą wymowę?

Niechlujstwo słowne w Polsce jest straszne. Niechlujnie mówi elita narodu - politycy, dziennikarze, więc trudno się dziwić, że prosty człowiek też mówi byle jak. Przykład płynie z góry.

Drugi winowajca to języki obce. Nie chcę wyjść na ksenofobkę, ale ich nauka nie służy ojczystej wymowie, która staje się zlepkiem anglosasko-germańsko-frankofońskiego narzecza.

Niedawno przyszła do mnie matka z 16-letnim synem z seplenieniem międzyzębowym. Wada zaczęła mu przeszkadzać, zwracała uwagę innych, wywoływała komentarze. "Czemu tak późno przychodzicie?" - pytam matkę. "Nie było czasu. Syn uczył się angielskiego, niemieckiego, jednego z języków skandynawskich"- ona na to. "To świetnie - powiedziałam - że państwo tak dbają o językową edukację syna, ale byłoby jeszcze lepiej, gdyby jego wymowa w każdym z tych języków była poprawna".

Pomogła mu pani?

- Pokutuje przekonanie, że niektóre defekty wymowy można naprawić tylko do 14. roku życia, zanim utrwalą się schematy artykulacyjne. Ja jednak uważam, że w każdym wieku można coś zrobić. Szkoły aktorskie są tego najlepszym dowodem. Przychodzą tam dorośli ludzie z wadami, ale kiedy dostaną fachową pomoc, ich wymowa się poprawia.

Jakie są najczęstsze wady mowy?

- Jąkanie, seplenienie, nosowanie, czyli mowa manieryczna. Wie pani, co za to odpowiada? Słuchawki na uszach.

Jak się ma słuch do wymowy?

- Trzeba mieć dobry słuch, żeby usłyszeć własne błędy. Jak nie usłyszysz, nie będziesz wiedział, że je popełniasz. Nie jest wesoło z wymową w Polsce, ale cieszy, że wciąż są tacy, którzy chcą mówić lepiej.

I pani postanowiła im pomóc bez wychodzenia z domu?

- Moja usługa skierowana jest do tych wszystkich - dorosłych i dzieci - którzy mają daleko do gabinetu logopedy albo mają kłopoty z samodzielnym poruszaniem się.

Co pani dokładnie proponuje?

- Logopedię przez internet przy pomocy komunikatora, który pozwoli usłyszeć i zobaczyć.

Nie wystarczy słyszeć?

- Pacjenta muszę słyszeć i widzieć. Zaglądam mu do buzi, obserwuję ruchy języka. Mogę przybliżyć obraz, powiększyć, przyglądać się do woli, a pacjent nawet o tym nie wie. Terapia online, zwłaszcza dla małych dzieci, jest dużo lepsza od tradycyjnej, bo pozwala na dłuższe skupienie. Dzieci lubią pracę przy komputerze. Spędzają przed nim wiele godzin, nie jest im tak obcy jak gabinet logopedyczny.

Czy oprócz usługi online udziela też pani porad w realu?

- Wykonuję ten zawód od kilkunastu lat. Terapia online jest znakiem czasów. Aby jednak przyniosła efekty, logopeda musi być wysokiej klasy specjalistą. To nie jest praca dla początkujących terapeutów.

Pani pacjenci to głównie dzieci?

- Nie tylko, choć każdy logopeda przyzna, że dzieci to podstawa jego pracy. To najwdzięczniejsi pacjenci, bo praca z nimi przynosi efekty. Zresztą dzieci mają największe potrzeby, gdy chodzi o logopedię: gubią zęby mleczne, język kieruje się nie tam, gdzie powinien, zniekształca głoski, które dziecko już zna, uniemożliwia naukę nowych. Dziecko bez pomocy logopedy utrwali błędy.

A co dorosłych goni do gabinetu logopedycznego online?

- Niepełnosprawność, brak czasu. Najbardziej zainteresowani terapią online są ludzie po udarach, wylewach. Podejmę się pomocy, ale tylko wtedy, gdy chory ma opiekuna i specjalne warunki: wygodne miejsce, odpowiednie oświetlenie, możliwość kontrolowania reakcji. W przypadku takich osób najpierw pracuję nad diagnozą. Jeśli nie rokuje dobrze, nie podejmę się terapii.

Diagnozy też pani stawia online?

- Tak, ale są pacjenci, których muszę zobaczyć w realu, przeprowadzić pełne badanie logopedyczne i neurologopedyczne. Przez internet można wiele, ale np. masażu twarzy, który czasem jest potrzebny, nie da się zrobić. Bywa, że terapia online jest uzupełnieniem terapii w realu. To działa. Dzięki połączeniu internetowemu cały - jak to się mówi fachowo - kompleks orofacjalny mam jak na talerzu, wystarczy pilnie obserwować i słuchać.

Jak można się zapisać na wizytę online?

- Przez internet. Na mojej stronie www.s-mile.pljest kalendarz. Po zalogowaniu każdy może wybrać dogodny dla siebie termin wirtualnej wizyty. Najpierw jednak przeprowadzam bezpłatną rozmowę kwalifikującą. No i obowiązkowo sprawdzam, jakie są możliwości techniczne połączenia. To mój wielki ból, bo nie zawsze mogę podjąć terapię. Jeśli kogoś dobrze nie widzę i nie słyszę, nie ma mowy o leczeniu. W dużych miastach nie ma problemu z dostępem do internetu. Szwankuje prowincja, szczególnie tereny górskie. Jeśli ktoś nie ma komputera, na czas terapii mogę mu go pożyczyć. Ale co komu po sprzęcie, skoro nie ma sygnału. Matka pewnego dziecka z wadą wymowy była tak zdeterminowana, że gdy nie udało się przez internet, prosiła, bym mu pomogła przez telefon. Ale to niemożliwe. Będą zmuszeni dojeżdżać do mnie 20 km w jedną stronę. Niepotrzebny wydatek. Tym bardziej że terapia online jest tańsza od tradycyjnej. Wizyta w gabinecie kosztuje minimum 50 zł, wizyta online zaledwie 30 zł. Oszczędzam na gabinecie, kosztach jego utrzymania.

Ile trwa wizyta online?

- Od 20 minut do pół godziny. Decyduje zdolność dziecka do skupienia uwagi. Kończymy, gdy zaczyna się rozpraszać, gubi koncentrację. Terapia przynosi efekty tylko wtedy, gdy dziecko jest w stanie usłyszeć własne błędy. Gdy jest rozkojarzone, nie usłyszy. Z dorosłymi jest podobnie.

A co z jąkaniem? Czy je także pani leczy?

- Terapii jąkania online jeszcze nie prowadziłam. Jest to dłuższy proces, który dotyczy nie tylko osoby jąkającej się, ale też otoczenia, w którym funkcjonuje. Przez internet nie sposób tego zmienić.

Dużo ma pani wirtualnych pacjentów?

- Dopiero zaczynam. Mam ich zaledwie kilku, ale właśnie ruszam z kampanią promocyjną, żeby jak najwięcej osób dowiedziało się o mojej usłudze.

Jak pacjent ma sprawdzić pani kwalifikacje? W sieci aż roi się od oszustów.

- Temu służy rozmowa kwalifikująca. Tylko tak mogę zaprezentować siebie i to, co potrafię. Diagnozę przeprowadzam bezpłatnie.

Na co przeznaczyła pani wygraną w zeszłorocznym konkursie "Gazety" i Raiffeisen Banku "Pomysł na firmę"?

- Na odpowiedniej jakości sprzęt komputerowy, budowę strony internetowej, a to, co zostało, przeznaczę na promocję. Mój pomysł podchwyciło już kilka gabinetów logopedycznych, które do tradycyjnej usługi dołączyły terapię online. Cieszy mnie to, bo więcej osób na tym skorzysta.

Rozmawiała Katrzyna Klukowska

 

Wywiad został opublikowany w Gazecie Wyborczej 26.04.2011.
W naszym portalu został umieszczony za zgodą Wydawnictwa.

żródło: http://wyborcza.biz/Firma/1,101618,9494740,Logopeda_przez_internet.html

Sprawdz wolne terminy!
Wakacje 2017 Zaczynamy wakacje! Życzymy wszystkim wspaniałego radosnego odpoczywania! zapraszamy we wrześniu
2017-07-01
Czytaj więcej
Witamy Wszystkich po wakacjach, zapisy na: logter@s-mile.pl
2016-09-16
Czytaj więcej
Wakacje 2016 Zaczynamy wakacje! Życzymy wszystkim wspaniałego radosnego odpoczywania! zapraszamy we wrześniu
2016-06-15
Czytaj więcej
Witamy po wakacjach; zgłoszenia na nasz stały adres mailowy: logter@s-mile.pl
0000-00-00
Czytaj więcej
Copyright © s-mile.pl 2010 - Design & Engine - strony www - FineCMS.pl